Ogromny pożar hali magazynowej w Zielonej Górze – Przylepie

16 listopada br. o godzinie 5.16 do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Zielonej Górze z wielu źródeł wpłynęła informacja o pożarze budynku magazynowego przy ul. Solidarności w zielonogórskim Przylepie. Zgłaszający widzieli kilkumetrowe płomienie ognia na dachu magazynu środków spożywczych.
Na miejsce akcji od razu zostało skierowanych 6 zastępów straży z jednostek ratowniczo gaśniczych PSP z Zielonej Góry, sukcesywnie alarmowano kolejne jednostki OSP z rejonu Zielonej Góry i z miejscowości ościennych.
Po dojeździe pierwszych zastępów pożarem objęta była już cała połać dachu budynku hurtowni o wymiarach 70m na 15m. Pożar gwałtownie rozwijał się w strefie podsufitowej drewnianego stropodachu pokrytego papą. Wprowadzenie ratowników do wewnątrz budynku w pierwszej fazie pożaru było niemożliwe ze względu na niebezpieczeństwo zawalenia się dachu .
Pierwsze działania strażaków polegały na podaniu czterech prądów wody po dwa od strony południowej i północnej oraz ratowanie samochodów dostawczych zaparkowanych przy budynku objętym pożarem, które odciągano samochodami gaśniczymi. Do pożaru zadysponowano kolejne zastępy, samochód z drabiną mechaniczną oraz cysternę z wodą. Podzielono działania gaśnicze na dwa odcinki bojowe. Utworzono punkt przyjęcia sił i środków przy drodze głównej, skąd kierowano zastępy na odcinki bojowe. Zadysponowano kolejną cysternę z Krosna Odrzańskiego w celu wzmocnienia zaopatrzenia wodnego. Cysterny wykorzystywane były jako bufory wodne. Pojazdy tankowano w Przylepie w kilku punktach.
Po wejściu do wnętrza budynku pojawiły się kolejne zagrożenia w postaci zbiorników z tłuszczem , opakowania aerozolowe oraz odkryto skład opon. Na palące się materiały podano pianę gaśniczą. Kolejne utrudnienia w dogaszaniu pożaru to trudny dostęp do zmagazynowanych palnych produktów spożywczych na które zawalił się dach budynku. Do końca działań ratowniczych strażacy zmuszeni byli pracować w sprzęcie ochrony dróg oddechowych ze względu na toksyczne substancje powstałe w wyniku pożaru. Na miejscu pracował samochód ze sprzętem do obsługi aparatów powietrznych. Na bieżąco napełniano puste butle.
Łącznie w gaszeniu pożaru brało udział
21 zastępów straży pożarnej.