Wybuch gazu 30 listopada 2010 roku w Zielonej Górze


Wybuch gazu 30 listopada 2010 roku w Zielonej Górze


Pierwsze informacje o rozszczelnieniu się instalacji gazowej na jednym z osiedli w Zielonej Górze nie wskazywały na to, że sytuacja rozwinie się tak dramatycznie. A jednak. Działania ratownicze objęły trzy osiedla, na których znajdowało się prawie 300 budynków mieszkal-nych. Ewakuowanych zostało 6,5 tysiąca osób. Wszystko to przy czternastostopniowym mro-zie.
O godz. 16:41 do Miejskiego Stanowiska Kierowania KM PSP w Zielonej Górze zadzwoni-ła osoba z informacją o niekontrolowanym wypływie gazu z kuchenki. Następne zgłoszenia odebraliśmy od Policji. Ich liczba nie wskazywała jeszcze na nadciągające zagrożenie. Dy-żurni MSK rozpoczęli wysłanie zastępów do działań. Zgłoszenia napływały z Osiedla Pomor-skiego i Raculki. Do 17.00 wpłynęło ich czternaście.
W pierwszej kolejności do akcji wyruszyły cztery zastępy – po dwa z każdej JRG PSP w Zielonej Górze. Na miejscu zdarzenia mieszkańcy wskazywali kolejne budynki i mieszkania, w których doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej. Przyjęto strefę zagrożenia dla budyn-ków, z których napływały zgłoszenia – objęła ona swoim zasięgiem trzy osiedla: Pomorskie z budynkami wysokimi, Śląskie z budynkami niskimi i średniowysokimi oraz osiedle domów jednorodzinnych Raculka. Wielorodzinne budynki mieszkalne zostały wzniesione w techno-logii wielkopłytowej W-70. Na terenie działań ratowniczych znalazło się: sześć budynków mieszkalnych wysokich wieloklatkowych na Osiedlu Pomorskim, 29 budynków mieszkal-nych średniowysokich na Osiedlu Pomorskim i Śląskim, 36 mieszkań w dwóch ciągach zabu-dowy szeregowej na Osiedlu Pomorskim i Śląskim, 200 budynków jednorodzinnych na osie-dlu Raculka, jedenaście budynków jednorodzinnych na Osiedlu Śląskim, dwa budynki miesz-kalno-handlowo-usługowe na Osiedlu Pomorskim i Śląskim, dwa budynki oświatowe – szko-ła podstawowa z gimnazjum i przedszkole, osiem budynków handlowo-usługowych, a także kościół oraz dom księży emerytów.


Ewakuacja


Ewakuacja, którą prowadziły pierwsze zastępy, podyktowana była zagrożeniem wybucho-wym w budynkach, potwierdzonym przez detektory gazu (należące do wyposażenia podsta-wowego samochodów ratowniczo-gaśniczych). W pierwszej kolejności odbywała się ewaku-acja na zewnątrz budynków. Informacja o niej podawana była przez urządzenia nagłaśniające. W kolejnym etapie informacje o ewakuacji przekazywały lokalne rozgłośnie Radia Zachód i Radia Zielona Góra. Niemal połowa mieszkańców wyjechała z zagrożonego terenu własnymi samochodami. Na polecenie poszczególnych kierujących działaniami wezwano dziesięć auto-busów z Miejskiego Zakładu Komunikacji. Dotarły na miejsce w bardzo krótkim czasie. Wójt gminy Zielona Góra skierował ponadto do akcji cztery autobusy szkolne.
Bardzo trudna była ewakuacja ludzi starszych i obłożnie chorych. Po zebraniu od mieszkań-ców informacji o takich osobach, udało się przetransportować kilka z nich do szpitala, a cho-rych chodzących do wyznaczonego miejsca w pobliskim liceum. Wezwane autobusy, które czekały na mieszkańców w wyznaczonym miejscu, przewoziły ich do zapasowych miejsc ewakuacji, mieszczących się w liceum i auli Uniwersytetu Zielonogórskiego. W szkole oso-bami starszymi i chorymi oprócz pracowników zajęli się ratownicy medyczni zaalarmowani przez MSK. Udzielali niezbędnej pomocy, zapewniając osłonę psychologiczną, podawali na-poje, mierzyli ciśnienie itp. Ważnym czynnikiem była postawa samych mieszkańców, którzy alarmowali się nawzajem o konieczności ewakuacji. Wykazali się niebywałym opanowaniem, pomocą sąsiedzką, jednocześnie podporządkowując się poleceniom strażaków i policjantów. Mimo czternastostopniowego mrozu i porywistego wiatru nie narzekali, nie krytykowali. Za-chowanie mieszkańców sprawiło, że ewakuacja 6500 osób z zagrożonych osiedli przebiegła bardzo sprawnie.


Dysponowanie

Po przyjęciu zgłoszenia o rozszczelnieniu instalacji MSK zadysponowało w pierwszej ko-lejności cztery zastępy ratownicze, po kolejnym zgłoszeniu – kolejne trzy zastępy OSP oraz oficera taktycznego i naczelnika Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego. Jako komendant miejski, zbierając dane o rozwoju zdarzenia, poleciłem zaalarmować cały stan osobowy stra-żaków KM PSP. Po kolejnych telefonach od mieszkańców i w miarę napływania informacji z miejsca akcji do działań wysyłane były następne jednostki OSP z powiatu zielonogórskiego, wyruszyły też dwa zastępy JRG PSP w Sulechowie. Po zapoznaniu się z sytuacją poprzez Wojewódzkie Stanowisko Kierowania przekazałem, że potrzebujemy pomocy zastępów z dwudziestoma detektorami gazu. Na miejsce przybyli pracownicy zakładu gazowniczego. Pracownicy spółdzielni mieszkaniowej oraz zakładu gazowniczego zakręcili dopływ gazu do budynków oraz stacji redukcyjnej średniego ciśnienia i wspólnie ze strażakami sprawdzili, czy w budynkach występuje zagrożenie wybuchem. Z uwagi na taką możliwość dokonali przewietrzania budynków. Zabezpieczeniem i kierowaniem ruchem pojazdów na osiedlu i w okolicach osiedli zajęli się policjanci, strażnicy miejscy prowadzili akcję informacyjną skie-rowaną do mieszkańców. Mówili na temat sposobu postępowania, wskazywali kierunek ewa-kuacji dla mieszkańców osiedla Raculka. Około 18.50 na miejsce zdarzenia dotarła grupa operacyjna z zastępcą lubuskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Zenonem Zajdli-cem, która wspomogła działania dowódców na poszczególnych odcinkach bojowych. Siły Policji wspomagały ewakuację prowadzoną na osiedlach i zabezpieczały każdy budynek przed dostępem osób niepowołanych.


Minuta po minucie


Około 17.40 doszło do wybuchu gazu w jednym z mieszkań na osiedlu Pomorskie. Siła eksplozji wyrzuciła na zewnątrz ścianę osłonową płyty W-70 i zniszczyła ścianę balkonową. Zniszczeniu uległy również elementy ścian zsypu oraz szybu windowego. Z wywiadu wyni-kało, że w mieszkaniu mogli przebywać ludzie. Podczas działań ratowniczych strażacy zna-leźli mężczyznę, który wpadł do szybu windowego. Lekarz stwierdził jego zgon. Strażacy udzielili również pomocy poparzonej osobie, którą następnie pogotowie ratunkowe przewio-zło do szpitala w Nowej Soli.
W tym czasie KDR polecił MSK, aby poprzez Rejon Energetyczny wyłączono dopływ energii elektrycznej na osiedla. Kolejne dwa pożary wybuchają na Osiedlu Śląskim. Jeden z nich gasi nasz emerytowany kolega, drugi rozwija się na parterze i do palącego się mieszkania należy podać prądy gaśnicze. Ogień nie rozprzestrzenia się poza mieszkanie. Osiedla z uwagi na rozległy teren (66 ha) są podzielone na cztery odcinki bojowe, wyznaczony został również punkt przyjęcia sił i środków.
Z uwagi na wielkość zdarzenia komendant miejski PSP kieruje akcją i wspólnie z prezyden-tem miasta koordynuje akcję ratowniczą. Do wyznaczonego miejsca przybywają członkowie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego: kierownik zakładu gazowniczego w Zielonej Górze, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego, komendant miejski Policji, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej. Tworzy się sztab akcji. Poszczególni członkowie zespołu relacjo-nują wykonywane zadania i przedstawiają plany do zrealizowania. Prezydent miasta wspólnie z komendantem miejskim PSP przypominają o potrzebie przewiezienia osób chorych i star-szych do wyznaczonych miejsc ewakuacji, a także dodatkowej kontroli przez zespoły gazow-ników i strażaków z detektorami gazu wszystkich budynków i otwartych mieszkań. Prezydent miasta kieruje strażników miejskich na osiedle Raculka – do informowania i ewakuacji mieszkańców, do zabezpieczenia osób ewakuowanych w szkole i auli wysyła swojego zastęp-cę. Na bazie Centrum Zarządzania Kryzysowego uruchomione zostają dwa telefony do ko-munikacji z mieszkańcami.
O 20.32 na miejsce akcji przyjeżdża wojewoda lubuski Helena Hatka. O 22.30 w Centrum Zarządzania Kryzysowego w KM PSP rozpoczyna się posiedzenie połączonych sił Wojewódzkiego i Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Omówione zostają dotychcza-sowe działania. Zapada decyzja, że o 23.30 podjęta zostanie próba włączenia energii elek-trycznej we wszystkich obiektach, z wyjątkiem klatki schodowej, w której doszło do wybu-chu. Z uwagi na wybuch nie zasiedlono budynku na Osiedlu Pomorskim. Wszystkie siły i środki ochrony przeciwpożarowej zostały rozlokowane tak, by każdy budynek był zabezpie-czony przez jeden zastęp. Umożliwiało to podjęcie ewentualnych działań gaśniczych oraz sprawdzenie stężenia gazu w lokalach po wejściu do nich mieszkańców.
Po ustaleniu sposobu włączania energii elektrycznej i zabezpieczenia członkowie zespołu wzięli udział w konferencji prasowej, podczas której krótko scharakteryzowali występujące zagrożenia, omówili wypadek śmiertelny, do którego doszło podczas zdarzenia, podali liczbę osób poszkodowanych oraz przekazali informację o zasadach powrotu mieszkańców do ich lokali – odbywał się pod nadzorem i po sprawdzeniu danych personalnych przez policjantów lub funkcjonariuszy PSP.
O 23.44 włączone zostało zasilanie energetyczne na trzech osiedlach. Po kilku minutach po-licjanci i strażacy zaczęli wpuszczać mieszkańców do domów. Na ich prośbę strażacy i ga-zownicy mierzyli, czy w mieszkaniach nie występuje atmosfera wybuchowa. Sprawdzali tak-że budynki i obserwowali, czy w mieszkaniach po włączeniu oświetlenia nie powstają pożary. W mieszkaniach nie stwierdzono zalegania gazu, nie miały w nich miejsca również żadne zdarzenia, w których musieliby interweniować strażacy.
Noc dla mieszkańców Osiedla Pomorskiego, Śląskiego i Raculi przebiegła już bez proble-mów. 1 grudnia mogli już zasiedlić cztery z pięciu klatek schodowych w budynku, w którym powstał wybuch. W Święta Bożego Narodzenia prawie wszystkie gospodarstwa domowe mia-ły już na powrót gaz. Nie podłączono 72 z ponad 2200 odbiorców gazu. Jedna rodzina całko-wicie zrezygnowała z jego użytkowania.
1 grudnia, 16.46 przyjęcie pierwszej informacji o niekontrolowanym wypływie gazu
16.47 dojazd pierwszych zastępów do akcji
17.47 na stacji redukcji zostaje odcięty dopływ gazu do osiedli
20.57 w mieszkaniach występują bardzo wysokie stężenia gazu
20.57 lokalizacja zdarzenia i zakończenie ewakuacji
23.44 na wszystkich osiedlach włączona zostaje energia elektryczna
2 grudnia, 21.00 powrót ostatniej jednostki i zakończenie działań


Wnioski


  •  W działaniach brało udział 95 funkcjonariuszy PSP i 82 druhów OSP oraz 50 pojazdów i 15 funkcyjnych Wojewódzkiego i Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, 553 funk-cjonariuszy Policji i 114 pojazdów, a także 100 pracowników Zakładu Gazowniczego, 50 pojazdów, 24 ratowników medycznych z ośmioma ambulansami z pogotowia ratunkowego, 17 ratowników Rejonowego Sztabu Ratownictwa Społecznej Krajowej Sieci Ratunkowej i kilkunastu pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej „Kisielin”.
  • Dzięki wspólnym działaniom poszczególne służby zrealizowały w pełni swoje zadania, a zachowanie mieszkańców ewakuowanych osiedli przyczyniło się do wspólnego sukcesu.
  • Kierujący działaniami ratowniczymi właściwie ocenili występujące zagrożenia i podjęli odpowiednie decyzje dotyczące rozpoczęcia ewakuacji, wyłączenia dopływu gazu i energii elektrycznej, włączenia energii elektrycznej do wszystkich budynków oraz wyznaczenia za-pasowych miejsc do ewakuacji.
  • Sprawdziło się również szybkie alarmowanie strażaków KM PSP i zastępów OSP przez wykorzystanie systemu SiSMS.
  • Wysoko należy ocenić współpracę z jednostkami PSP i OSP Miejskiego Zespołu Zarzą-dzania Kryzysowego, Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, Policji, pogotowia ratunkowego, Rejonowego Sztabu Ratownictwa Społecznej Krajowej Sieci Ratunkowej, Spółdzielni Mieszkaniowej, Zakładu Energetycznego i Zakładu Gazowniczego. Każda ze służb, instytucji i organizacji zaangażowała swoje siły i zasoby sprzętowe, daleko wykracza-jąc poza standardowe procedury i porozumienia.
  • Postawione zadania w pełni zrealizowało Miejskie Stanowisko Kierowania, wykazując się przy tym dużą operatywnością i opanowaniem. Obsadę MSK wzmocnili funkcjonariusze sys-temu codziennego, a w drugiej fazie działań działanie stanowiska koordynował zastępca ko-mendanta miejskiego PSP w Zielonej Górze. Przy takiej skali zdarzenia obsada etatowa nie była w stanie realizować wszystkich funkcji MSK, CZK i CPR, szczególnie obsługi numerów alarmowych 998 i 112 oraz alarmowania i koordynacji dużej liczby związków taktycznych.
  • Stacje redukcyjne średniego i niskiego ciśnienia nie mają zdalnego monitoringu pracy ani zdalnego wyłączania w razie awarii, co doprowadziło do długiego, blisko dwugodzinnego niekontrolowanego wypływu gazu w mieszkaniach i powstania stref zagrożenia wybuchem.
  • Stan techniczny głównych zaworów gazu w budynkach niejednokrotnie zmuszał ratowni-ków do zamykania instalacji w poszczególnych pionach w klatkach schodowych. Wiele za-strzeżeń budzi również stan domowych instalacji gazowych, kuchenek oraz zaworów gazo-wych w mieszkaniach i na klatkach schodowych, które ciężko było odnaleźć. W wielu mieszkaniach zawory gazowe były zabudowane szafkami i niedostępne, a mieszkańcy nie umieli ich zakręcić.
  • Na wysoka ocenę zasługuje współpraca rzeczników prasowych poszczególnych służb z mediami, co zapewniło dobry dostęp do informacji mieszkańcom zagrożonych osiedli.


st. bryg. Waldemar Michałowski

Ostatnia modyfikacja: 2011-02-18 09:19:04


realizacja: Stron internetowe